Jan KowalskiChcecie prawdy o powstaniu warszaskim to poczytajcie
Zdecydowanym
przeciwnikiem powstania był sam Naczelny Wódz gen. Kazimierz
Sosnkowski. Mało tego, w szeregu instrukcji do kraju Sosnkowski
wywoływania powstania zabronił. Jest to wstydliwy fakt, który apologeci
decyzji powstańczej próbują zamieść pod dywan. Nie ma jednak żadnych
wątpliwości, że Powstanie Warszawskie było aktem niesubordynacji
wojskowej. Oficerowie KG AK rzucając Warszawę do walki zbuntowali się
przeciwko swojemu dowództwu.
Władysław Anders w jednym z wywiadów powiedział: "Począwszy od carskiej podchorążówki, a skończywszy na
wyższej szkole wojennej, uczono mnie, że akcję bez nadziei zwycięstwa
trzeba odwołać. Nie należy podejmować takich akcji, które nie mają szans
powodzenia. Stosuje się to szczególnie w wypadkach, kiedy może być w
nie wciągnięta duża ilość osób cywilnych".
Powstanie
Warszawskie było właśnie tą akcją. W przededniu bitwy, w Warszawie
znajdowało się bowiem blisko 20 tysięcy znakomicie uzbrojonych i
wyszkolonych niemieckich żołnierzy i policjantów. Wielu z nich było
zaprawionymi w bojach weteranami. Ponieważ zamiarów AK nie udało się
utrzymać w tajemnicy, okupant ufortyfikował kilkaset budynków na terenie
stolicy zamieniając je w małe twierdze. Dysponował również wsparciem
artylerii, czołgów i lotnictwa.
Zasady sztuki wojennej
są nieubłagane. W takiej sytuacji, AK - jako strona nacierająca - aby
pokonać Niemców musiałaby dysponować przytłaczającą przewagą liczebną.
Jej żołnierze musieli zaś znakomicie wyszkoleni i uzbrojeni w olbrzymie
ilości nowoczesnej broni szturmowej. Tymczasem AK broni nie miała. 1
sierpnia udało się jako tako uzbroić tylko co siódmego spośród żołnierzy
AK, którzy stawili się na mobilizację. A więc około... 3 tysięcy ludzi.
Zdecydowana większość z nich była poniżej 20 roku
życia, nie miała wyszkolenia wojskowego, a Powstanie miało być ich
pierwszą akcją bojową. Olbrzymie bohaterstwo, wola walki i gotowość do
poświęceń tych dzielnych polskich nastolatków nie mogły tu nic zmienić.
Dowódcy AK, zrobili najgorszą rzecz, jaką dowódcy mogą zrobić swoim
żołnierzom - postawili przed nimi zadanie niewykonalne. Powstanie było z
góry skazane na klęskę.
środa, 1 sierpnia 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz